Blog > Komentarze do wpisu

Przed podróżą. Część 1.

Kiedy w szkole zapytano mojego syna (lat 10),  jakie jest jego marzenie, podobno odpowiedział, że chce zobaczyć Kalifornię. Musiało to też być marzeniem mojej żony (lat...), bo w końcu zdecydowaliśmy się je spełnić. Jedziemy do Kalifornii! My, czyli: żona B., córka E., syn K. i ja.

Wyjazd jest zaplanowany na 17-go czerwca. Zobaczymy, czy dojdzie do skutku dokładnie w tym terminie - może byc różnie, biorąc pod uwagę ostatnie kłopoty z wybuchem wulkanu i nieustającą groźbę strajku AirFrance :). Mimo wszystko jesteśmy dobrej myśli i próbujemy zapiąć na ostatni guzik wszystko, co tylko można. Mam tu na myśli przede wszystkim rezerwację noclegów i niektórych atrakcji. Pewnie są tacy, szczególnie ci, którzy podróżowali już po USA, którzy dziwią się, dlaczego robię rezerwacje noclegów przy tak "rozbudowanej bazie noclegowej" w tym kraju, ale po pierwsze ja i żona lubimy mieć wszystko zaplanowane (czym pewnie tylko rozbawiamy Pana Boga), a po drugie okazuje się, że w atrakcyjniejszych miejscach (np. Yosemite) tańszych noclegów już dawno nie ma.

Lecimy do San Francisco samolotem AirFrance, z przesiadką w Paryżu. Sprawdzaliśmy inne opcje, Air France był najtańszy. Pamiętam z moich wyjazdów do Paryża, że wielu pasazerów lecących do USA wybiera tego przewoźnika. Zapamiętałem również sytuacje, że samolot do Paryża był często na tyle spóźniony, że nie udało się już złapać planowanego lotu do USA...

Zarezerwowaliśmy samochód w Avis-ie. Nie jest tanio, ale przynajmniej firma sprawdzona i budzi zaufanie. Została zakupiona mapa USA do mojego leciwego Garmina (GPS). Na miejscu mamy zamiar kupić mapy papierowe. Dzisiaj przetestowałem (w Warszawie, korzystając z uprzejmości przyjaciół) jazdę autem z automatyczną skrzynią biegów. Wrażenia są tak pozytywne, iż zapowiedziałem małżonce, że następny samochód jaki kupimy to będzie automatic! Najbliższe tygodnie zweryfikują mój obecny zachwyt. Jak na razie jazda takim autem, to przyjemność, chyba, że ktoś gustuje w ruszaniu z miejsca z piskiem opon - tak się chyba nie da.

W zachodniej części USA chcemy spędzić ponad dwa tygodnie. Jaką trasę zaplanowaliśmy ? O tym następnym razem.

niedziela, 30 maja 2010, tatamarek

Polecane wpisy

  • Zamiast tekstu...

    Podobno obraz bardziej przemawia do nas, niż tekst... Tym razem"tylko" zdjęcia .

  • Powrót...

    Po dwóch latach znowu na amerykańskiej ziemi – tym razem Nowy Jork i okolice. Dla B. to podróż sentymentalna, do czasów młodości durnej i chmurnej: New Yo

  • Z pamiętnika B.: jedzenie

    (...) Od pierwszego dnia, już wSF, z ciekawością wkraczaliśmy w świat amerykańskich smaków. Nawet fascynowało nas jedzenie placków z masłem, albo z syropem klon

  • Ciągle żyję marzeniami :)

    Zawsze uwielbiałam życie, zawsze miałam fajnych znajomych, lubiłam śmiać się, żartować i tańczyć. Miałam słabość do fajnych facetów, fajnych ciuchów i czekolady

  • Pamiętnik z wakacji

    Tekst napisany 5 miesięcy temu...doczekał się dnia wydania.  Życzę Miłej Lektury! U mnie jeszcze ostatni dzień wakacji, uściślając wieczór spędzony przy fi

Komentarze
2010/07/05 11:50:54
Wspaniala podróż, też to moje marzenie, do zrealizowania - powiedz jaki Wam wyszedł budżet na taką wycieczkę na rodzinkę 4-osobową?
-
2010/07/13 12:37:01
joanna987654
Informacje chętnie prześlę na priv-a - podaj proszę jakis adres e-mail.
Odpowiadam z opóźnieniem, bo trochę czasu zajęło podsumowanie transakcji, które spłynęły z kart kredytowych :(
-
2010/07/27 15:40:17
Jasne, to nic pilnego ale bardzo mnie zaciekwiła Wasza podróż i zastanawiam się jakie to koszty. Dzięki, prześlij mi proszę te dane na adres: joanna987@interia.pl
Pozdrawiam
Joanna